Kursy z sex telefonu?

Ci, którzy choć raz spróbowali pracy w sex telefonie, dobrze wiedzą, że nie zawsze jest to chleb łatwy i smaczny

Autor zdjęcia: marinaspektr

Ci, którzy choć raz spróbowali pracy w sex telefonie, dobrze wiedzą, że nie zawsze jest to chleb łatwy i smaczny. Czasem dziewczyny idą do tej roboty tylko po to, żeby mieć na chleb, bo akurat pod ręką nie ma innej pracy. Nie można krytykować wyboru dziewczyny, która po skończeniu studiów wyższych nie może znaleźć pracy w wyuczonym zawodzie? Przecież nie pójdzie z dyplomem szorować podłogi do biurowca! Praca w sex telefonie wiąże się nie tylko z jęczeniem do telefonu, ale także ze szkoleniami, dzięki którym podnosi się swoje kwalifikacje. To zdanie w oczach niektórych z Was zabrzmieć może jak gorzki dowcip, ale tak jest w rzeczywistości.

Kursy to nie grzech

Kursy te są organizowane wewnątrz firm oferujących usługi typu sex telefon niebezpieczne momenty Agaty. Dziewczyny uczą się na nich odpowiedniego rozpoczynania rozmowy, a także sposobów na intrygująca prezentację wideo, jeśli w grę wchodzi także pokazywanie ciała na ekranie komputera. Dziewczyny wymieniają się w czasie szkoleń różnymi wartościowymi informacjami, dzięki którym można jeszcze bardziej usprawnić pracę w biznesie. Opracowywany jest plan osiągnięć na najbliższe miesiące. Trzeba obliczyć, ile łącznie mają trwać wszystkie rozmowy online, aby wiedzieć, na jakie zyski to wszystko się przełoży. Dziewczyny do szkoleń podchodzą bardzo skrupulatnie. Wiedza, że co lepsze dzięki pokazanej wiedzy oraz urodzie będą mogły liczyć na awans i przez to zajmować się bardziej administracyjną stroną przedsiębiorstwa.

Bez certyfikatu, ale z satysfakcją

Trudno wymagać, aby w tej specyficznej branży dawano certyfikaty i dyplomy ukończenia szkoleń. Jednak wszystkie dziewczyny, które z powodzeniem przez taki kurs przejdą, są często o wiele lepiej traktowane przez przełożonych w stosunku do dziewczyn dopiero raczkujących w branży, stawiających swoje pierwsze kroki.